Tag

Tag



Ja wiem, że dawno mnie nie było.  
Czy coś tworzyłam na czas mojej nieobecności? 
Niewiele tego powstało, pochłaniają mnie bowiem zupełnie inne czynności. Czasami tak bywa.
W wolnej chwili, tzn. dzisiaj :)



(tych chwil jest jak na lekarstwo) powstał tag. Na to wychodzi, że mój pierwszy tagowy raz, swoją drogą świetna zabawa :)


Jest z życzeniami na środku, więc traktuję go jako typową kartkę...
no może nietypową :)


 Do następnego przeczytania :)



Przyszła zima :)

Przyszła zima :)

Jest z nami od kilku dni, widzę śnieg, nie jest go dużo: na sankach jeździć się nie da, ale na pewno nie można powiedzieć, że pogoda jest jesienna jak było podczas ostatnich dwóch miesięcy.
Od miesiąca w domu mam szpital; wiadomo kto biega w białym kitlu... 
Dziś myślałam, że będzie lepiej, ale po kilku dniach ciszy, znowu to samo. 
Między mierzeniem temperatury, zmianą okładów, podawaniem lekarstw i ogólnym "byciem" szyłam, haftowałam, malowałam farbami jedną rzecz. Coś naprawdę dla mnie wyjątkowego, coś nowego, dla dzieci będzie w sam raz.

Obrus 85 x 74 cm :)




Obrus jest przyjemnie ciężki, ma mnóstwo świąteczno zimowych szczegółów, mogłoby być jeszcze więcej ale zabrakło mi cierpliwości na więcej.  Z tyłu podszyty jest lnem z nadrukiem.


Musicie mi wybaczyć tę ilość zdjęć. I tak odnoszę wrażenie, że nie pokazałam wszystkiego :)






Z zimowymi pozdrowieniami, żegnam się do nie wiem  kiedy :)



Stroik z mikołajem

Stroik z mikołajem


Ostatecznie udało mi się zrobić dla siebie tylko jedną świąteczną ozdobę. Według powiedzenia, że szewc bez butów chodzi; mimo wszelkich przeciwności udało mi się jednak stworzyć w domu przytulną, świąteczną atmosferę, a to najważniejsze.
Powstał stroik, całkiem prosty; z kory, kilku gałązek świecidełek i świecy. Nie mogę oczywiście pominąć starą, ręcznie rzeźbioną przez mojego znajomego figurkę Św. Mikołaja :)

 

Jeszcze świątecznie pozdrawiam :)

Przepis na smalcówki

Przepis na smalcówki


Piekę je raz w roku... no dobrze, dwa trzy razy :) Ale tylko na święta Bożego Narodzenia. Uwielbiam je, moja rodzina również. Pierwszy wypiek poszedł w zapomnienie, wczoraj musiałam upiec kolejną porcję.
Smalcówki stały się w moim domu tradycją, mam nadzieję, że zawsze tak będzie.
Chcę się z Wami nimi podzielić; bo po pierwsze jak wspomniałam są przepyszne, po drugie bardzo szybko się je robi, a święta tuż tuż.
  • Kostka smalcu
  • Marmolada twarda (odpadają dżemy, konfitury i inne rzadkie farsze)
  • Mąka
  • Kostka drożdży wymieszana w niewielkiej ilości ciepłego mleka
  • Cukier puder do posypania
Mąką ze smalcem oraz rozczynem z drożdży zagniatamy aż uzyskamy gładkie ciasto. Wałkujemy, wykrawamy cienkie prostokąty (im cieńsze tym lepsze), na które kładziemy trochę marmolady, zwijamy w rulonik. Pieczemy 10-15 minut w 190°C, do lekkiego zarumienienia. Pozostawiamy na blasze 2 minuty, przekładamy ciepłe do pojemnika i posypujemy obficie cukrem pudrem.



Polecam! :)


Renifer dla Martynki

Renifer dla Martynki




No i doczekała się moja  mała renifera na biegunach. Jedno z setek życzeń odhaczone :)



A teraz pędzę robić pierniczki :):):)



Copyright © 2014 sylwiitwory , Blogger